piątek, 13 kwietnia 2012

Małe co nieco o autorce



Kim jestem?
Nie wiem.

Suche fakty?  
Proszę bardzo: dziewczyna o oczach mieniących się kilkoma barwami, otoczonymi firanką rzęs. O włosach koloru gorzkiej czekolady - i choć niegdyś były proste jak druty, od paru lat mają tendencję do wyginania się w każdym możliwym kierunku. O cerze bladej jak ściana - nawet latem.  
Zazwyczaj porządnie zdołowana, ale podobne nastroje to już chyba po prostu jej nieodłączna część. Przyzwyczajona do tego faktu, choć wciąż nim niezadowolona. 
Zakompleksiona - nieważne jak się wysilać, i tak nie uwierzy w żaden komplement dotyczący wyglądu (no dobrze, oczka ma ładne...). 
Z natury spokojna, ale ostatnimi czasy niezwykle łatwo wyprowadzić ją z równowagi, co jej się bynajmniej nie podoba i ma nadzieję, że z wiekiem to minie...
Zamknięta w sobie - jeśli ktoś myśli, że ją zna, prawdopodobnie jest zupełnie na odwrót. Nietypowa młoda kobieta, czyli nieinteresująca się wypadami do miasta, zakupami, modą, kosmetykami... Nie lubi imprez ani przebywania wśród zbyt wielu ludzi. 
Uwielbia japońską muzykę, ale nie umie ani śpiewać, ani tańczyć.
Kocha książki. Często odpływa do świata wyobraźni i spędza tam bardzo dużo czasu - właściwie większą część swego żywota. Podobno dobrze pisze, ale sama nie ma tej pewności.
Studentka japonistyki. Nie wyobraża sobie życia bez mangi i anime. Zakochana w Japonii, marzy o podróży właśnie tam - do Kraju Kwitnącej Wiśni.
Prawdopodobnie typ samotniczki, choć na dłuższą metę nie wytrzyma sama. Potrafi się zadowolić jedną przyjaciółką, nikt inny nie jest jej potrzebny. 
Niegdyś uważana za niemalże świętą, dziś co poniektórzy wciąż się na nią skarżą... Dostrzega własne wady, a zapewne dodaje sobie też wiele wyssanych z palca. 
Nienawidzi pustych osób i wytapetowanych laleczek - dla niej liczy się wnętrze. Stara się być jak najbardziej tolerancyjna i nie osądzać innych po pozorach.  
Nie pije, nie pali, nie bierze. I nie zamierza tego zmieniać. 
Z reguły nie dąży za tłumem, odrywa się od niego, by iść własną ścieżką. 
Cicha i nieśmiała, boi się zabrać głos na forum większej grupy.
Kompletnie nie umie rozmawiać z chłopcami, dlatego nie ma żadnych bliższych kolegów. Stresuje się w obecności każdego obywatela płci męskiej, który jest mniej więcej w jej wieku lub kilka lat starszy, a nie należy do jej rodziny. Mimo to marzyła o wielkiej miłości - jednej jedynej, na zawsze. Nie oczekiwała księcia z bajki, chciała po prostu znaleźć kogoś, kto pokocha ją taką, jaką jest. Ale cóż, przeszło jej.

Zazwyczaj wspomina to, co nigdy się nie wydarzyło. 
Goni za marzeniami, przez co zatraca się we własnej bajce...

2 komentarze:

  1. Droga Aya, tak bardzo mi kogoś przypominasz.. przynajmniej z opisu. Jednakże tej osóbce nie przeszło marzenie o kimś, tym jedynym, który ją zrozumie. A własne kompleksy pchają ją w granice rozpaczy..
    Nie wiem czy to przeczytasz, bo ten wpis był dobre 2, właściwie już 3 lata temu. To mój pierwszy komentarz, kiedyś śledziłam wiernie wasz wspólny z Kaori blog o Vampire Knight, potem przestałam z braku czasu.
    Piszecie naprawdę wspaniale, nie przestawajcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale znam ten stan... Pozostaje mi więc życzyć "tej osóbce" powodzenia w życiu! Mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży!
      Informacje o komentarzach przychodzą mi na maila, więc jestem z nimi na bieżąco, pod jakim postem by się nie ukazały.
      Bardzo miło mi to słyszeć! Jeśli będziesz miała chwilę, zapraszamy do powrotu do nas. :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.