wtorek, 2 października 2012

„Czy jest coś gorszego niżeli śmierć? Życie, jeśli pragniesz umrzeć.”

Nie tak powinno być.
Chciałabym, jak jakieś 3/4 moich rówieśników, siedzieć dziś na pierwszych wykładach. Chciałabym rozpocząć naukę japońskiego z prawdziwego zdarzenia. Zagłębić się w tym świecie, zanurkować w nim.
Ale życie to nie bajka, a marzenia wcale się nie spełniają.

Nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Próbuję znaleźć pracę, ale ze względu na moją osobowość tzw. "praca z ludźmi" odpada. Tymczasem więc, chcąc nie chcąc, robię w domu za darmową sprzątaczkę, pomywaczkę, opiekunkę i nie wiadomo co jeszcze. A do tego źle się czuję, coś mnie bierze. Cudownie, czyż nie?

W dalszym ciągu zastanawiam się nad sensem istnienia. I cóż, nie widzę żadnego, dla którego warto męczyć się X lat na ziemskim padole.

Gdyby nie to, że czuję się beznadziejnie, pojechałabym jutro z dziadkiem na działkę, by zebrać jabłka. Och, ileż ich w tym roku jest! Niesamowite, naprawdę.

Oto kilka zdjęć znad Zalewu Koronowskiego (czerwiec 2012):
















4 komentarze:

  1. Ohayo!

    Moja siostra ma identyczne zdanie na temat pracy!Tyle ze jej dodatkowo nie chce sie szukac!Proponowalam jej zeby przyjechala do mnie(bo samej niezbyt ciekawie mieszka sie za granica), ale niestety wciaz zalatwia sprawy urzedowe i moze uda jej sie wyrwac dopiero w przyszlym miesiacu.
    Przeprowadzilam sie do Szkocji, bo niestety zarobki w Polsce sa kiepskie i niestety jest bardzo malo pracy, jak juz zdazylas zauwazyc XD.
    To byl bardziej desperacki krok niz zdrowy rozsadek,ale poki co nie narzekam!
    Sama robilas te zdjecia?
    Sa naprawde swietne!
    Moja siostra tez uwielbia fotografowac!Coraz bardziej mi ja przypominasz :)
    Co do zajec japonskiego to ja rowniez baaaardzo ale to bardzo chcialabym sie zapisac,ale po pierwsze z braku czasu nie da rady,a po drugie wolalabym jednak uczyc sie w Polsce!
    Zycie jest nowela ale pamietaj ze nie jestes sama z problemami :)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja szukam, ale póki co bezskutecznie...
      Czyli powód przeprowadzki masz taki sam jak większość tych, co wyjeżdża. To przykre, że tyle osób musi opuścić rodzinny kraj, by zarobić. Niestety, Polsce wieeele brakuje do raju (w ziemskim wydaniu). Moja siostra mówi, że prawdopodobnie też wyjedzie, ale ja chyba bym nie potrafiła. Patriotyzm to jedno, ale przede wszystkim rodzina... Obawiam się, że długo bym bez niej nie wytrzymała, choć do towarzyskich osób bynajmniej nie należę.
      Tak, sama robiłam te zdjęcia. Lubię "pstrykać fotki", ale zupełnie amatorsko, po prostu czasami najdzie mnie, by uwiecznić naturę :) Fotografowanie ludzi mnie specjalnie nie pociąga. A jak już ja mam być na zdjęciu, to katastrofa jest bliska! xD
      Ech, ja marzę o tej japonistyce i marzę, ale niestety, wystarczyło nie najlepiej napisać jedną z matur i sen się nie ziścił. Przez to muszę poprawić i spróbować znowu za rok :(
      Buziaki i dzięki za odwiedziny ;*

      Usuń
  2. Nie poddawaj sie :).
    Zawsze pozostaja kursy jezykowe :)Przynajmniej pod tym wzgledem nie zostalabys w tyle.
    U mnie kilka osob, z ktorymi pracuje zna japonski, ale niestety nie ma czasu zeby sie umowic i pouczyc!
    Co do wyjazdu to niestety, ale juz innej opcji dla siebie nie widzialam.Tez myslalam ,ze bedzie mi bardzo brakowalo rodziny,ale musze przyznac,ze ta tesknota jest do wytrzymania.Nie mowie oczywiscie na kilka lat ale na pare miesiecy...jak najbardziej.
    Z reszta latwiej jest odlozyc i wrocic, niz zyc z dnia na dzien martwiac sie o pieniadze.
    Za granica jest wiecej mozliwosci.Chociaz nie bede klamac ze to raj, bo na kazdy funt trzeba czasem bardzo ciezko pracowac.Pod tym wzgledem w Polsce jest lepiej, ale tu chcociaz wiesz, ze Twoja ciezka praca jest warta trudu!
    A zmieniajac temat to my jestesmy prawie rowiesniczkami!Ja w prawdzie koncze juz 20 lat w listopadzie ale roznica nie jest chyba zbyt wielka?
    Hahaha wiem co masz na mysli z tymi zdjeciami!Ja czasami sie obawiam,ze klisza peknie nawet jesli to cyfrowka XD
    Zawsze do uslug :*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem samoukiem :)
      Hm, rozumiem... Cóż, w sumie nie da się życia ułożyć tak, by było idealne...
      Faktycznie :) Dwa miesiące różnicy to niewiele ;)
      Co do zdjęć: dokładnie! xD
      Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.